Pora uszyć lalkę

0 out of 5

44.90

228 w magazynie

Opis

“Pora uszyć lalkę!” to inspirująca historia kobiety, mamy i rękodzielniczki o tym, jak odkryła w sobie niezwykłą pasję szycia lalek, stworzyła własny projekt Hania Made oraz o tym, w jaki sposób uczy kobiety w całej Polsce szycia lalek i twórczego myślenia. To autobiografia rękodzielnicza. Łączy w całość pozornie niepowiązane tematy. Jak rękodzieło jest powiązane z ekologią? Jakie podejście do niego mają mężczyźni? Dlaczego jest ważne w rozwoju dzieci? Jakie są różnice w rękodziele zachodnim i wschodnim? A to wszystko opowiedziane z humorem, spisane kobiecą ręką, twórczo i szczerze.

“Pora uszyć lalkę!” oznacza, że właśnie przyszła pora na to, by zacząć rozwijać w życiu swoją pasję, spełniać swoje marzenia i robić to, co się kocha, nawet jeśli może się wydawać to tak dziwne i nieoczywiste, jak szycie lalek.

Dodatkowe informacje

Ilustracje

Lera Lemeshevskaya

Format

Liczba stron

Oprawa

Wydawnictwo

ISBN

Data premiery

  1. 0 out of 5

    “Pora uszyć lalkę” to opowieść o pasji. Pięknej pasji która rozwija się wraz z autorką i przechodzi przemiany razem z przemianami w życiu. Opowieść o romansie z maszyną do szycia, który eskaluje od głębokiej miłości do wielkich wątpliwości. O małżeństwie pełnym tkanin. Macierzyństwie z igłą i nitką. Przyjaźniach z włosami z włóczki.
    W tej książce każdy znajdzie pierwiastek siebie, swoją inspirację do działania, kobiecie ciepło. A przepiękne ilustracje są tym dla oczu czym treść dla serca.

  2. 0 out of 5

    Ze wzruszeniem i przyjemnością czytałem tę drobną objętościowo, ale jakże bogatą w treści i obrazy, inspirującą i wciągającą książkę. To podróż kulturowa, przepięknie zilustrowana historia “skaczącej dziewczynki”, która swój talent wyniosła z domu, by po latach, już jako kobieta i matka, profesjonalnie uczyć innych pod własną marką Hania Made. Nie jest to poradnik z igłą, nitką i materiałem. To gotowy materiał na życie. Cudowna odpowiedź na czasy, w których jedyną nierzadko rozrywką jest scrollowanie na smartfonie. Szczera, pełna miłości opowieść o rękodziele bez owijania w bawełnę. Polecam dziewczynom i chłopakom. Pokochacie optymizm Hani od pierwszych stron!

  3. 0 out of 5

    To jedna książka, ale mieści w sobie aż trzy historie. Pierwsza z nich to inspirująca opowieść o życiu kobiety – Mamy, żony, rękodzielniczki, tworczyni projektu Hania Made. Druga to opis tworzenia własnej marki, która powstała i rozwija się dzięki wielkiej pasji. Trzecia to motywująca historia o tym, że każdy człowiek może robić to czego pragnie i odnaleźć życiowe spełnienie. Szczerze polecam.

  4. 0 out of 5

    Jeśli szukasz poradnika jak uszyć samodzielnie lalkę to nie ta książka! Za to znajdziesz w niej zbiór inspirujących „opowiadań” o rękodziele, pasji, tradycji, wdzięczności, miłości i… kobiecym biznesie z sercem.
    Smakowałam tę książkę łyżeczkami, każdy z rozdziałów dawkowałam sobie nie chcąc niczego pominąć. Znalazłam w niej rozwinięcie spostrzeżeń Hani, o których miałyśmy okazję rozmawiać „przy igle”, podczas lalkowych warsztatów i lekcji indywidualnej.
    Hania w ciekawy sposób porusza w swoich tekstach wiele kwestii dotyczących tradycji rękodzielniczych, które wciąż w sposób niezwykle naturalny kultywowane są na Białorusi, a do których w Polsce powracamy chętnie na fali mody. Pisze o pięknie więzi międzypokoleniowych i sile kobiet. Dzieli się solidną dawką motywacji ale i wiedzą przydatną dla rozwoju kreatywnego biznesu, takiego „po swojemu”, w oparciu o marzenia. Kto wie, może po tej lekturze wreszcie i Ty zdecydujesz się „wyciągnąć z kartonu sukienkę balową”?
    W książce odnajduję całą Hanię – wdzięczną za to, co dostała od losu (a właściwie sama o to zawalczyła!), za wszystkie spotkane na swojej drodze kobiety, na tyle odważną by spełniać marzenia, głodną wiedzy i wkładającą serce w to, co robi.
    Spróbuj i Ty wejść w świat Hania Made – jestem pewna, że nie będzie Ci spieszno aby go opuścić i pozostaniesz w nim na dłużej. Tego Ci życzę!

  5. 0 out of 5

    Książka wciągnęła tak, że przeczytam od razu całość 😉 Mało czytałam biografii, a tutaj elementy biografii, a przy tym powieści (dla czytelnika;)) o pracy rękodzielniczki oraz ciekawe wątki dotyczące kultury i życia na Białorusi. Najbardziej mi się podobał język w jakim napisana jest książka – ciepły, jakby autorka bezpośrednio zwracała się do czytelnika, przez co miałam wrażenie jakby mi to opowiadała:)) dużo wątków i historii pobocznych, czasem komicznych (z Białorusi, z traktorem ;)) świetna sprawa, że młode dziewczyny/kobiety zajmują się tak powszechnie rękodziełem na Białorusi i przy tym tak wszechstronnie (bransoletki, ręczniki, pamiątki). W Polsce to są niestety wyjątki. Książka pokazuje jak rękodzieło wygląda z punktu widzenia twórcy oraz uczy, że trzeba iść za głosem serca i się nie ograniczać, zwłaszcza jak ma się wsparcie w innych osobach. Hania nie tylko szyje super lalki, ale i pisze świetne książki 🙂

  6. 0 out of 5

    Pisana sercem młodej, utalentowanej, nie tylko manualnie, autorki ta szczera, z pozoru prosta historia o szyciu lalek, jest w rzeczywistości wielowątkową, pełną międzykulturowych smaczków, opowieścią o tym, że czerpiąc z tego, co posiada przecież każdy człowiek, czyli z własnych korzeni, można stworzyć swój życiowy projekt, dający satysfakcję i spełnienie nie tylko sobie ale i innym ludziom.

  7. 0 out of 5

    Jakie jest codzienne życie twórczej osoby, dlaczego szyć najlepiej w nocy, co zrobić z niekończącą się energią i co mąż myśli o tych wszystkich pomysłach? W tej książce znajdziesz wiele historii z życia, które są bliskie sercu. To jest książka dla duszy, lekka i przyjemna, a w dodatku jest przepięknie zilustrowana… Jestem zachwycona!

  8. 0 out of 5

    Książkę przeczytałam na jednym wdechu. Czuć w niej ogromną siłę i energię życia. Obrazuje mi to co staram się poprzez terapię wydobyć z siebie, część, która będzie żyła twórczo, słuchając swojego serca i czerpała z życia małe i wielkie radości. To było jak terapeutyczna podróż, a słowa na wstępie mamy autorki szczególnie mnie wzruszyły.

  9. 0 out of 5

    Przepiękna opowieść. Must-read każdego twórcy. Przepełniona wrażliwością, celną refleksją, praktyczną radą i barwną opowieścią książka=graficzne mini-arcydzieło. BRAWO!

  10. 0 out of 5

    Jestem rękodzielnikiem od wielu lat, dlatego z wielkim zainteresowaniem sięgnęłam po książkę „Pora uszyć lalkę”. Zaciekawiła mnie bardzo opowieść o tym, jak autorka książki rozpoczęła przygodę z rękodziełem, połączona z wieloma anegdotami. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, dzięki swobodnemu sposobie pisania. Duże wrażenie wywarły na mnie historie związane z Białorusią, chociaż ze względu na pochodzenie autorki miałam nadzieję na więcej takich wspomnień. Książkę można pochłonąć w jeden wieczór, chociaż warto dawkować sobie tą przyjemność! Czytałam książkę jako rękodzielnik i wiele razy zdarzyło mi się myśleć ”O tak mam to samo!”, „Dokładnie też tak myślę!” Ta książką to wspaniała ilustracja tego czym jest rękodzieło i jak bardzo jest ono wyjątkowe.

  11. 0 out of 5

    “Pora uszyć lalkę” inspiruje, wzrusza i zaskakuje. Od pierwszej strony zaprasza jak serdeczny przyjaciel do świata, w którym po prostu chce się być i który chce się poznawać jeszcze i jeszcze. I który nie rozczarowuje ani przez chwilę, do samego końca. A opisanych w nim historii nie da się nie pokochać, być może dlatego, że pomimo iż są własnością autorki, to każdy z pewnością znajdzie w nich coś swojego, ukochanego.. I jak przystało na dobrego przyjaciela, do tej książki po prostu trzeba wracać. Bez przymusu. Z tęsknoty.

Dodaj opinię